Hej Dziubki!
Dziś chcę Wam pokazać kilka świetnych odpowiedników paru kosmetyków z wyższej półki.
Za jakość podobno trzeba płacić ale trzeba sobie jakoś radzić
Na pierwszy ogień idzie znany Wam napewno podkład Estee Lauder Double Wear.O tym podkładzie czytałam same superlatywy ,stwierdziłam że to chyba ideał i kupiłam.Faktycznie matuje na długo,utrzymuję się cały dzień,niezle kryje(ale jeśli chodzi o krycie to żaden podkład nie dorówna kryciu VICHY DERMABLEND,IDEAŁ).
Kiedy go zaaplikowałam moja pierwsza myśl -Revlon colorstay!Identyczna konsystencja,działanie.
To jest to samo tylko różni się ceną.
I to sporą.
Na pierwszy rzut oka różnią sie...
Po roztarciu identyczne...
Kolejny exclusive-maseczka Clarins 'Flash Baume'.
Która ma napiąć skórę,dodać blasku,niesamowitego rozświetlenia,ożywienia cery....poważnie?
Od rozświetlenia cery mam rozświetlacz...i jeśli myślisz że po imprezie,nieprzespanej nocy ta maska zrobi czary-mary z Twoim licem to nou..nie zrobi...
Bardzo się cieszę że nie musiałam bulić za nią prawie 30 funtów...tylko dostałam od znajomej.
Szału nie ma. Takie samo działanie ma o niebo tańsza maseczka z Garniera-polecam! Jakieś 2funty.
Na koniec bitwa pomiędzy bronzerem Hoola z Benefitu i Honolulu w7.
Pierwszego nie posiadam,testowałam w Bootsie ale dla mnie jest za jasny.Przeczytałam o nim opinię że jest błogosławionym wśród bronzerów i faktycznie-masełkowa,świetna konsystencja,piękny kolor,drogi ale jakość wszystko rekompensuje.
Ale nie każda dziewczyna jest w stanie pozwolić sobie na ten wydatek...
Świetną alternatywą i odpowiednikiem jest bronzer Honolulu z firmy W7,kosztuje ok.4funty.
Uwielbiam go!Na pewno kupię go ponownie
Na koniec słodki bonus
Loli & Osvaldo
Slodziak !
Uciekam odpoczywać,miłego wieczorku Kochani!
U mnie jeszcze taaaaaaaaak widno
mwahh
Dziś chcę Wam pokazać kilka świetnych odpowiedników paru kosmetyków z wyższej półki.
Za jakość podobno trzeba płacić ale trzeba sobie jakoś radzić

Na pierwszy ogień idzie znany Wam napewno podkład Estee Lauder Double Wear.O tym podkładzie czytałam same superlatywy ,stwierdziłam że to chyba ideał i kupiłam.Faktycznie matuje na długo,utrzymuję się cały dzień,niezle kryje(ale jeśli chodzi o krycie to żaden podkład nie dorówna kryciu VICHY DERMABLEND,IDEAŁ).
Kiedy go zaaplikowałam moja pierwsza myśl -Revlon colorstay!Identyczna konsystencja,działanie.
To jest to samo tylko różni się ceną.
I to sporą.
Na pierwszy rzut oka różnią sie...
Po roztarciu identyczne...
Kolejny exclusive-maseczka Clarins 'Flash Baume'.
Która ma napiąć skórę,dodać blasku,niesamowitego rozświetlenia,ożywienia cery....poważnie?
Od rozświetlenia cery mam rozświetlacz...i jeśli myślisz że po imprezie,nieprzespanej nocy ta maska zrobi czary-mary z Twoim licem to nou..nie zrobi...
Bardzo się cieszę że nie musiałam bulić za nią prawie 30 funtów...tylko dostałam od znajomej.
Szału nie ma. Takie samo działanie ma o niebo tańsza maseczka z Garniera-polecam! Jakieś 2funty.
Na koniec bitwa pomiędzy bronzerem Hoola z Benefitu i Honolulu w7.
Pierwszego nie posiadam,testowałam w Bootsie ale dla mnie jest za jasny.Przeczytałam o nim opinię że jest błogosławionym wśród bronzerów i faktycznie-masełkowa,świetna konsystencja,piękny kolor,drogi ale jakość wszystko rekompensuje.
Ale nie każda dziewczyna jest w stanie pozwolić sobie na ten wydatek...
Świetną alternatywą i odpowiednikiem jest bronzer Honolulu z firmy W7,kosztuje ok.4funty.
Uwielbiam go!Na pewno kupię go ponownie

Na koniec słodki bonus

Loli & Osvaldo

Slodziak !
Uciekam odpoczywać,miłego wieczorku Kochani!
U mnie jeszcze taaaaaaaaak widno

mwahh






































Matka wariatka (;





-
pannaem:
-
paaula21:
-
glamour23:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (48) ›